Wstałam, przetarłam oczy i rozejrzałam się po moim pokoju - czysty, mile pachnący, i piękny, chyba mój ulubiony pokój dlatego tak o niego dbam. Podeszłam do szafy i po chwili w niej szperania, znalazłam coś odpowiedniego do założenia na obiad u rodziców. Założyłam czarną zwiewną sukienkę przed kolano i miętowy sweterek którego nie zapinałam. Po ubraniu zaczęły mi się w głowie układać pytania "w co się uczesać? jak się umalować? szpilki czy balerinki?" ale zlałam to i co pierwsze miałam pod ręką nakładałam na twarz, wybrałam szpilki, a moje blond włosy rozczesałam i pozwoliłam im swobodnie opaść na moje ramiona. Wybiegłam szybko z domu łapiąc kluczyki do auta i torebkę.
"Czuję, że droga będzie dziś bardzo monotonna, obym nie zasnęła przed kierownicą bo nawet nie zdążyłam napić się kawy" - pomyślałam i podkręciłam radio na maka by rozbudzić swój organizm by jakoś funkcjonował. Podśpiewując złapałam za swojego iPhona by zobaczyć nową wiadomość która do mnie przyszła
`Mama':
Córeczko, tak dawno się nie widzieliśmy i zapomnieliśmy ci powiedzieć z ojcem tydzień temu, jak do ciebie dzwoniliśmy, że, zmieniliśmy dom oto adres *-adres zamieszkania-*
Gdy to przeczytałam od razu przyprawiło mnie o wymioty na sam pierwszy wyraz, odpisałam jej:
"Dobrze mamo, za około kwadrans będę, właśnie jestem w Liverpolu"
Złapałam za kierownice i przycisnęłam na gazie. Zatrzymałam się przy ulicy którą podała mi matka, ujrzałam trzy duże domy w rzędzie, wyjmując kluczyki ze stacyjki ruszyłam do pierwszego domu, zapukałam. Przez chwile się wzdrygałam gdyż ujrzałam w drzwiach chłopaka, mega przystojnego, bez koszulki więc widziałam jego umięśniony tors i brzuch.
-Siema, emm o co chodzi? - powiedział drapiąc się po karku
-Jesteś nowym pracownikiem rodziców? Jestem Diana. Nie wiedziałam, że rodzice mają aż tak bliskie znajomości ze swoimi pracownikami - popatrzyłam na chłopaka i mijając go weszłam w korytarz w którym był mały bałagan
-Miło mi, Harry - uśmiechnął się - Nie jestem pracownikiem twoich rodziców, z kimś mnie pomyliłaś chyba - zaśmiał się chłopak i poczochrał swoje włosy
-O jezu, sorry. Rodzice zmienili adres myślałam że w tutaj mieszkają... mam na nazwisko Shark, gdzie mieszkają? - zarumieniłam się ze wstydu i cofnęłam się do wyjścia
-Wiesz, ja tutaj nie mieszkam. Przyjechałem do kumpla ale coś mi mówił o państwie Shark chyba mieszkają w ostatnim budynku, ahh i nie ma sprawy - uśmiechnął się miło znów
-Dziękuje, i jeszcze raz przepraszam. Pa - powiedziałam od wracając się i maszerując drogą w stronę podanego mi mieszkania
-Do zobaczenia - wykrzyknął wciąż stojąc przy drzwiach, czułam jego wzrok na sobie i to mnie bardzo ucieszyło, spodobał mi się no cóż przystojniak o brązowych lokach, umięśnionym ciele i te piękne zielone oczy... marzenie. Poprawiając włosy i biorąc kosmyk za ucho zapukałam do drzwi podobno moich rodziców.
- Oh kochanie, jak miło cie widzieć - wyskoczyła za drzwi mama i przytuliła mnie tak mocno że omal nie zgniotła mi żeber, starałam się uwolnić z jej uścisku lecz na nic.
-No hej - odpowiedziałam ze zmieszaniem w twarzy
-Choć słońce, muszę ci kogoś przedstawić - zaczęła zawzięcie, prowadząc mnie do salonu - To Jacob, ma swoją firmę - prawie wykrzyczała z radości, a moim oczom ukazał się mężczyzna w wieku ok. 27 lat, miał blond włosy postawione do góry, był wysoki a w jego twarzy i postawie było widać że jest trochę przemęczony. Ale czemu moja matka tak się nim pod jarała?
-Em Miło mi? - powiedziałam poprawiając włosy a tymczasem Jacob się do mnie uśmiechnął ale wyglądał jakby chciał mnie zaraz pożreć. Ktoś pociągnął mnie za rękaw, odwróciłam się, to była moja siostra Lily.
Lily ma 15 lat, kocham ją i gdyby nie ona na pewno nie przyjeżdżała bym tutaj, do rodziców.
-Hej - powiedziała i przytuliła się do mnie - możemy pogadać na boku? - dodała a ja ruszyłam w stronę jej pokoju który był w sumie nie tak strasznie daleko salonu
-No to więc... o co chodzi? - uśmiechnęłam się do niej
-Rodzice chcą cie z nim swatać
-Z kim - powiedziałam niepewnie z wyraźnym zmieszaniem -Z tym lalusiem co jest w salonie?
-Taa- oznajmiła z zirytowaniem
-Nie no znowu im odbija, zleje go a oni jak zaczną coś gadać to nie wiem... ale na pewno wrócę wcześniej chyba że gdzieś wyjdziemy?
-Okej akurat ja mam ogromną chęć wyjścia z tego domu wariatów - prawie wykrzyczała z radości
-Też... ej kto mieszka w pierwszym bloku? - zapytałam
-Niall, jest mega fajny, czasem do niego chodzę
-Ahh okej
-A co? - zapytała gdy akurat nasz tata wszedł do pokoju, rozejrzał się i wgapił się w nas
-Chodźcie na obiad - odezwał się a my żwawo podniosłyśmy się z łóżka i poszliśmy w stronę salonu gdzie wciąż siedział ten typ który nie odrywał ode mnie oczu i od mojej matki. Jest dziwny, nie pewnie się przy nim czuje... ma w sobie coś chłodnego i nie do końca miłego. Złapałam za łyżkę i zaczęłam wypróżniać miskę z zupą.
-Więc... Jacobie powiedz nam coś o sobie - powiedziała z miłym uśmiechem matka na co ja popatrzyłam się na nią z zażenowaniem.
-No więc, jestem kulturalny, trenuje tenis i jazdę konną to coś pięknego! - i właśnie w tym momencie zachciało mi się spać, nudny laluś z krawatem i że niby matka chce bym z nim była? Nigdy w życiu...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej, no to dopiero pierwszy rozdział może nie jest wspaniały ale nieźle się będzie dziać w następnych rozdziałach ;) tymczasem proszę o rozdziały czy podoba wam się to że jest dużo akcji bo może wolicie było ich mniej? :) czekam na komenty :*
by Czokollatte x

Nic nie widze co tam jest napisane. Moglabys zmienic tło?
OdpowiedzUsuńJuż zmienione tło :)
UsuńWłaśnie jeśli mam być szczera jest tu a jasno strasznie zle się czyta nic nie widać za to mas minus u mnie
OdpowiedzUsuńJuż zmienione tło :)
UsuńNic nie widać mień to tło !
OdpowiedzUsuńZAJEBISTE dawaj nexta
OdpowiedzUsuń~Vicky ;)
Boskie <3 daj szybko nexta
OdpowiedzUsuńPostaram się jak najszybciej :)
Usuńczekam z niecierpliwością na nexa! na serio mnie tym opowiadaniem zainteresowałaś! bardzo ciekawe! już nie mogę się doczekać następnego! gdybym to co przed chwilą napisałam powiedziałabym to by mi zaję nie więcej niż prawie 3 sekundy pewnie - nieczęsto się zdarza że jakieś fanfiction wprowadza mnie w ten stan co szybko mówię xD i wnerwiam tym gadaniem ludzi xD czekam na kolejnego z niecierpliwością! pytanie: chłopcy są sławni czy niet?
OdpowiedzUsuńjeju to takie kochane :* Nie w tym opowiadaniu nie sa :)
UsuńZajebiście *.* Dalej !! <33
OdpowiedzUsuńwłaśnie jestem w trakcie pisania kolejnego, być może uda mi się dodać następny już jutro :) <3
UsuńPrzeczytałam pierwszy rozdział i już mi się podoba!
OdpowiedzUsuńChcę więcej !!!
Ally