-Taa, świetnie - oznajmiłam z sarkazmem i podparłam głowę o dłonie
-Rozmawiałem z nim trochę i to na prawdę równy gość i macie nawet te same zainteresowania - powiedział nagle ojciec który zazwyczaj chowa się w cieniu matki
- No i? - zakpiłam
-Diana, nie zachowuj się tak co cie opętało? - wstała mama wyraźnie wkurzona moim zachowaniem
-Oh proszę cie, nie będę z tym lamusem! Nie zmusisz mnie pff - wzięłam kurtkę i wyszłam na dwór, oparłam się o auto i wyciągnęłam szluga, zapaliłam i pozwoliłam mu by jego opary powędrowały do moich płuc. Lily wyszła również z domu po chwili, i podeszła do mnie z figlarnym uśmiechem
-To co? Gotowa na zabawę? - zaśmiałam się tajemniczo i sięgnęłam po torbę z auta.
-Aż się boję, ale lubią tą adrenalinę co mi dajesz - również się zaśmiała, złapałam ją za rękę i pobiegłyśmy razem przed siebie
-To co hmmm, gdzie jest tutaj najbliżej policja? - powiedziałam figlarsko na co ona troszkę się wzdrygała nie znając mojego pomysłu
-Po co ci policja?
-Oj zobaczysz jak tam będziemy, gdzie? - zaczęłam się rozglądać za jakąś tabliczką która prowadziłaby na posterunek policji.
- Na Grove Street ehh - już nie czekając na jej marudzenie zaczęłam podążać w stronę tej ulicy, gdy już dotarliśmy do bram policji zaczęłam poszukiwanie w mojej torebce dwóch butli ze sprejem
-Ok, znalazłam - powiedziałam nawet nie patrząc na Lily i wyciągając z torby czerwony i czarny sprej podałam je siostrze
-Mózg wysmarkałaś czy co? Przecież to policja, jak już mamy to robić to wole pod mostem niedaleko - powiedziała z zirytowaniem
-No właśnie to policja, kocham ryzykować choć w sumie jestem pod wrażeniem Lila myślałam że jak tchórz stąd uciekniesz! - zaśmiałam się w jej stronę na co ona sparaliżowała mnie wzrokiem i wzięła ode mnie sprej
-Dobra, przymknij się. Co piszemy? - powiedziała trochę zdenerwowana a ja przygryzłam wargę
-Może jakiś ładny wierszyk? - nie musiałam czekać na jej odpowiedź i razem zabraliśmy się za mieszankę paru niemiłych słów na ścianach - o cholera, zwiewamy! - wykrzyczałam do Lily biegnąc w poszukiwaniu jakieś kryjówki gdyż zobaczyłam jakiegoś policjanta idącego w stronę bram, nie zauważył nas ale i tak lepiej było zwiać nim by nas przyłapał. Lila też szybko popędziła za mną, na szczęście nikt nas nie zauważył a my już szłyśmy powoli do domu śmiejąc się ze słów które tam napisałyśmy.
-Jezu dobrze że mam taką siostrę jak ty, kocham cie - powiedziała Lily przytulając mnie na co ja się zaśmiałam
-Większość rzeczy których cie nauczyłam nie należą do tych dobrych więc bardziej nie zdziwiłaby się gdybyś mnie nienawidziła - oznajmiłam na co ona odpowiedziała śmiechem
-Kocham cie - uśmiechnęła się
-Też cie kocham siostrzyczko - przytuliłam ją. Jestem z nią zupełnie szczera, na prawdę bardzo ją kocham, nigdy nie darłyśmy ze sobą kotów jak inne rodzeństwa i cieszę się z tego ona na pewno też. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Gdy byliśmy już na ulicy domu rodziców, tym razem przyszłyśmy od innej strony i to już dom ich był jako pierwszy, ujrzałam Harrego wyjeżdżającego z domu, popatrzyłam się na niego i wciąż żwawym krokiem szłam do domu... znaczy auta bo już nawet nie chciało mi się gadać z rodzicami. Stałyśmy tak przed domem ok. 10 minut nic nie mówiąc i nawet się nie ruszając tylko patrząc na dom i siebie.
-Wiesz... jadę już, rodzicom nic nie mów zamknij się w pokoju i tyle a najwyżej to pójdź nawet do tego eee Johna? Nie, Nicka?
-Nialla... no okej eh szybko czas mija nie sądzisz? - zapytała
-Wszystko co dobre szybko się kończy, niestety, życie....- trochę się zasmuciłam tym faktem
-Dobra, leć już - powiedziała machając ręką w moją stronę następnie kierując się do drzwi, ja tymczasem wysłałam jej buziaka i wsiadłam do auta, nie marnując żadnej sekundy odpaliłam silnik i popędziłam w stronę Londynu. Gdy tylko już wyszłam z auta usłyszałam dźwięk z mojej komórki. Odblokowując ją sprawdziłam, że dostałam SMS od Carly, więc od razu wiedziałam że noc będzie nie przespana bo albo będziemy pisać do siebie przez calutką noc, albo gdzieś pójdziemy na co w sumie nie miałam ochoty...
` Carly :* ':
Hej, wbijaj do mnie, mam parę niezłych newsów, może zostaniesz na noc?
Nie wiedziałam co odpisać z jednej strony okropnie chciało mi się spać ale z drugiej nie chciałam zostawić tak przyjaciółki
Ehhh, no dobra mogę zostać na noc, ale tylko jeśli będzie pizza! :D
Odpisałam jej z uśmiechem, nie musiałam długo czekać na odpowiedź, W KOŃCU TO CARLY.
` Carly :* ':
No ba, to czekam :*
Włożyłam telefon do kieszeni i ruszyłam w stronę domu Carly na piechotę, jeszcze przed tym wyciągając torbę z ciuchami którą zapomniałam wziąć do domu po ostatniej nocce u Carly.
~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest mi tak miło gdy czytam te komentarze <3 nie wiedziałam do końca że ten blog się wam tak spodoba, dziękuje :*.
Byście miały ze mną kontakt nie taki przez gmail tylko przez to na co najczęściej wchodzimy, czyli facebooka xd, założyłam grupę na której będę pisać na przykład kiedy planuje rozdział, kiedy już jest itd https://www.facebook.com/groups/unbeaten.fanfiction/
Mam nadzieje że napiszecie choćby jeden krótki komentarz a będę ogromnie wdzięczna <3 :*
-To co? Gotowa na zabawę? - zaśmiałam się tajemniczo i sięgnęłam po torbę z auta.
-Aż się boję, ale lubią tą adrenalinę co mi dajesz - również się zaśmiała, złapałam ją za rękę i pobiegłyśmy razem przed siebie
-To co hmmm, gdzie jest tutaj najbliżej policja? - powiedziałam figlarsko na co ona troszkę się wzdrygała nie znając mojego pomysłu
-Po co ci policja?
-Oj zobaczysz jak tam będziemy, gdzie? - zaczęłam się rozglądać za jakąś tabliczką która prowadziłaby na posterunek policji.
- Na Grove Street ehh - już nie czekając na jej marudzenie zaczęłam podążać w stronę tej ulicy, gdy już dotarliśmy do bram policji zaczęłam poszukiwanie w mojej torebce dwóch butli ze sprejem
-Ok, znalazłam - powiedziałam nawet nie patrząc na Lily i wyciągając z torby czerwony i czarny sprej podałam je siostrze
-Mózg wysmarkałaś czy co? Przecież to policja, jak już mamy to robić to wole pod mostem niedaleko - powiedziała z zirytowaniem
-No właśnie to policja, kocham ryzykować choć w sumie jestem pod wrażeniem Lila myślałam że jak tchórz stąd uciekniesz! - zaśmiałam się w jej stronę na co ona sparaliżowała mnie wzrokiem i wzięła ode mnie sprej
-Dobra, przymknij się. Co piszemy? - powiedziała trochę zdenerwowana a ja przygryzłam wargę
-Może jakiś ładny wierszyk? - nie musiałam czekać na jej odpowiedź i razem zabraliśmy się za mieszankę paru niemiłych słów na ścianach - o cholera, zwiewamy! - wykrzyczałam do Lily biegnąc w poszukiwaniu jakieś kryjówki gdyż zobaczyłam jakiegoś policjanta idącego w stronę bram, nie zauważył nas ale i tak lepiej było zwiać nim by nas przyłapał. Lila też szybko popędziła za mną, na szczęście nikt nas nie zauważył a my już szłyśmy powoli do domu śmiejąc się ze słów które tam napisałyśmy.
-Jezu dobrze że mam taką siostrę jak ty, kocham cie - powiedziała Lily przytulając mnie na co ja się zaśmiałam
-Większość rzeczy których cie nauczyłam nie należą do tych dobrych więc bardziej nie zdziwiłaby się gdybyś mnie nienawidziła - oznajmiłam na co ona odpowiedziała śmiechem
-Kocham cie - uśmiechnęła się
-Też cie kocham siostrzyczko - przytuliłam ją. Jestem z nią zupełnie szczera, na prawdę bardzo ją kocham, nigdy nie darłyśmy ze sobą kotów jak inne rodzeństwa i cieszę się z tego ona na pewno też. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Gdy byliśmy już na ulicy domu rodziców, tym razem przyszłyśmy od innej strony i to już dom ich był jako pierwszy, ujrzałam Harrego wyjeżdżającego z domu, popatrzyłam się na niego i wciąż żwawym krokiem szłam do domu... znaczy auta bo już nawet nie chciało mi się gadać z rodzicami. Stałyśmy tak przed domem ok. 10 minut nic nie mówiąc i nawet się nie ruszając tylko patrząc na dom i siebie.
-Wiesz... jadę już, rodzicom nic nie mów zamknij się w pokoju i tyle a najwyżej to pójdź nawet do tego eee Johna? Nie, Nicka?
-Nialla... no okej eh szybko czas mija nie sądzisz? - zapytała
-Wszystko co dobre szybko się kończy, niestety, życie....- trochę się zasmuciłam tym faktem
-Dobra, leć już - powiedziała machając ręką w moją stronę następnie kierując się do drzwi, ja tymczasem wysłałam jej buziaka i wsiadłam do auta, nie marnując żadnej sekundy odpaliłam silnik i popędziłam w stronę Londynu. Gdy tylko już wyszłam z auta usłyszałam dźwięk z mojej komórki. Odblokowując ją sprawdziłam, że dostałam SMS od Carly, więc od razu wiedziałam że noc będzie nie przespana bo albo będziemy pisać do siebie przez calutką noc, albo gdzieś pójdziemy na co w sumie nie miałam ochoty...
` Carly :* ':
Hej, wbijaj do mnie, mam parę niezłych newsów, może zostaniesz na noc?
Nie wiedziałam co odpisać z jednej strony okropnie chciało mi się spać ale z drugiej nie chciałam zostawić tak przyjaciółki
Ehhh, no dobra mogę zostać na noc, ale tylko jeśli będzie pizza! :D
Odpisałam jej z uśmiechem, nie musiałam długo czekać na odpowiedź, W KOŃCU TO CARLY.
` Carly :* ':
No ba, to czekam :*
Włożyłam telefon do kieszeni i ruszyłam w stronę domu Carly na piechotę, jeszcze przed tym wyciągając torbę z ciuchami którą zapomniałam wziąć do domu po ostatniej nocce u Carly.
~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest mi tak miło gdy czytam te komentarze <3 nie wiedziałam do końca że ten blog się wam tak spodoba, dziękuje :*.
Byście miały ze mną kontakt nie taki przez gmail tylko przez to na co najczęściej wchodzimy, czyli facebooka xd, założyłam grupę na której będę pisać na przykład kiedy planuje rozdział, kiedy już jest itd https://www.facebook.com/groups/unbeaten.fanfiction/
Mam nadzieje że napiszecie choćby jeden krótki komentarz a będę ogromnie wdzięczna <3 :*
by Czokollatte x
Cudowne ! Kocham tego bloga.
OdpowiedzUsuńCzekam na następny :D
Ally
Dziękuje <3
UsuńSzybciutko pisz nexta ;)
OdpowiedzUsuń~Vicky
postaram sie choc SZKOLA xd
UsuńCzekam na nexa już :D pisze polaka xD i taka tam pół godzinna przerwa xD ta... rozdizał zajebiaszczy zajefajnie się zaczyna czekam do następnego ;*
OdpowiedzUsuńHAPPY!
:*
UsuńInteresujący blog :D
OdpowiedzUsuńTO JEST PIĘKNE <3
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział?